DWORZEC KOLEJOWY DZIŚ...
Fundacja „Nasz Dom” w Lutolu Mokrym jest obecnym użytkownikiem budynku dworca kolejowego w Zbąszyniu. Zorganizowaliśmy sklep w rozległych i trochę niedostosowanych do nowej funkcji pomieszczeniach. Sprzedajemy używane, szwedzkie meble, odzież, tekstylia, kuchenne przedmioty, szkło, porcelanę, obrazy i inne artykuły ozdobne. Wszystko, co może uczynić nasze mieszkanie przytulniejszym, ładniejszym i wygodniejszym. Sklep służy wyzwalaniu radości i zadowolenia z wejścia w posiadanie tanich, potrzebnych, ładnych, niepowtarzalnych przedmiotów, „sprawdzonych” przez czyjeś wcześniejsze posiadanie i dobrowolnie przekazanych do służenia innym. To pośrednictwo w przejmowaniu przedmiotów z jednych rąk do drugich, z jednego domu do drugiego, jest wprowadzaniem ładu i harmonii w obieg dóbr. Nie wiem, czy uniknę patosu, ale chciałbym powiedzieć, że Sklep NASZ DOM oferuje dobra, za którymi stoi praca, poświęcenie i dobroć wielu osób w Polsce i w Szwecji.
W jakże wielkiej sprzeczności pozostaje to dzisiejsze myślenie do tego z czasów pogardy dla Żydów i koncesjonowania ich prawa do życia, do własnego domu, do cieszenia bliskością rodziny, do normalnego istnienia pośród innych. Przywoływane wydarzenia z 1938 roku obrazują nam nagłe pojawienie się kilku tysięcy ludzi w tym budynku. Byli to wydziedziczeni, wygnani z hitlerowskich Niemiec tułacze, młodzi, starzy, dzieci i ich rodzice. Znaleźli w tych murach schronienie na wiele długich tygodni i współczucie mieszkańców. Wówczas nie było wygodnych kanap, krzeseł i stołów, jakie widzimy teraz. Był to budynek ze swoim dworcowym, typowym wyposażeniem. Jakże dobrze, że został wybudowany za duży w stosunku do potrzeb obsługi pasażerów, jakby z pozycji kompleksu niższości odradzającej się Polski po latach niewoli.
Dobrze, że przywracamy pamięć o tamtych wydarzeniach. Ileż razy tysiące okolicznych mieszkańców i gości przechodziło przez pomieszczenia dworca nie mając o tym świadomości. Budynek służył im umożliwiając dojazdy do pracy, czy szkoły, był dla nich początkiem lub końcem podróży. Wpisywał się i wpisuje nadal w jakieś powszechne dobro – służył pasażerom, służył żydowskim tułaczom, jako schronienie, a dziś służy organizacji charytatywnej i jej podopiecznym. Więc jest w tych murach przyjazny obszar i bliska nam wszystkim przestrzeń. Dzielimy się dzisiaj tą przestrzenią, zapraszając do wspólnego przeżywania obrazów i wspomnień sprzed 70 lat.
Paweł Urbanowicz
Prezes Fundacji „Nasz Dom”
Lutol Mokry – Zbąszyń, październik 2008.
Fundacja „Nasz Dom”
Lutol Mokry 48, 66-320 Trzciel
tel/faks: +48 (068) 3847674